lifestyle

Herbata zamiast wina? Ten pomysł znamy od ponad dziesięciu lat

    Podczas tegorocznych targów SIAL w Paryżu moją uwagę zwróciły eleganckie butelki oznaczone jako White, Rosé i Red. Wyglądały jak wina musujące, ale zawierały zupełnie inny napój – herbatę. Była to kolekcja Elevrie, przygotowana przez firmę Dilmah ze Sri Lanki. Jej twórcy proponują, by herbatę serwować podczas uroczystych kolacji, przyjęć czy rodzinnych spotkań jako alternatywę dla alkoholu.

    Przyglądając się tej propozycji, przypomniałam sobie projekt, który zrealizowaliśmy w Mokate ponad dziesięć lat temu.

    W 2015 roku wprowadziliśmy na rynek kolekcję LOYD Tea & Wine. Składały się na nią trzy herbaty inspirowane smakiem wytrawnego białego, czerwonego i różowego wina. Nad recepturami pracowali wspólnie nasi technolodzy herbaciani oraz sommelierzy. Chodziło nie tylko o uzyskanie odpowiednich nut smakowych i aromatycznych, lecz także o stworzenie naparów, które można byłoby dobierać do posiłków podobnie jak wino.

    To był interesujący eksperyment. Herbata ma przecież własną, niezwykle bogatą paletę smaków. Może być delikatna i kwiatowa, owocowa, wyraźnie cierpka albo intensywna. Jej charakter zależy od pochodzenia liści, sposobu ich przetwarzania i przygotowania naparu. Pod tym względem istnieje sporo podobieństw do świata wina.

    Kolekcja LOYD Tea & Wine nie znajduje się już w naszej obecnej ofercie, ale sam pomysł połączenia tych dwóch tradycji pozostaje interesujący. Tym bardziej że dzisiaj powraca w nowych odsłonach.

    Dilmah, podobnie jak Mokate, jest firmą rodzinną o wieloletniej tradycji. W kolekcji Elevrie wykorzystano herbaty cejlońskie, śródziemnomorskie zioła oraz moszcz winogronowy. Powstały trzy napoje musujące, które można podawać schłodzone w kieliszkach. Producent zadbał nie tylko o recepturę, ale również o opakowanie i sposób serwowania. Kolekcja znalazła się wśród produktów wybranych do prezentacji w konkursie SIAL Innovation 2026.

    Widzę tu interesującą różnicę w stosunku do naszego pomysłu sprzed jedenastu lat. LOYD Tea & Wine proponował konsumentom przygotowywanie naparów inspirowanych winem. Dilmah oferuje gotowy napój, który można otworzyć i nalać do kieliszka. To dwa różne sposoby wykorzystania podobnej inspiracji.

    Zresztą Dilmah rozwija również herbaty musujące w puszkach, między innymi zieloną z mandarynką, zieloną z czarnym bzem i limonką oraz czarną z białą brzoskwinią. Tutaj nie chodzi już o zastępowanie wina, lecz raczej o propozycję dla osób poszukujących bardziej interesujących smaków wśród codziennych napojów orzeźwiających.

    Na SIAL można było znaleźć także inne przykłady pomysłowego podejścia do herbaty.

    Marka Basilur pokazywała kolekcję Cold Brew, czyli mieszanki przeznaczone do przygotowania bez użycia gorącej wody. Wśród proponowanych kompozycji znalazły się między innymi guawa z marakują, wiśnia z limonką, pomarańcza z mango oraz truskawka z ogórkiem i miętą. Są to mieszanki owocowo-ziołowe, które wystarczy zalać zimną wodą.

    Warto zauważyć, że również w ofercie LOYD mamy dziś produkty przeznaczone do przygotowywania na zimno, między innymi kolekcje Ice Tea oraz HOT&COLD. Ten sposób przyrządzania napojów coraz wyraźniej zaznacza swoją obecność na rynku.

    Zupełnie inne rozwiązanie zaprezentowała koreańska firma Teazen, oferująca kombuchę w proszku. Tradycyjna kombucha powstaje w procesie fermentacji herbaty. W tym przypadku konsument kupuje niewielką saszetkę, której zawartość wystarczy rozpuścić w wodzie, aby przygotować lekko musujący napój.

    W ofercie Teazen znajdują się między innymi wersje cytrynowa, brzoskwiniowa, ananasowa czy mango z guawą. Producent wykorzystuje fermentowaną herbatę i składniki zawierające bakterie kwasu mlekowego. Z punktu widzenia produkcji, transportu i dystrybucji to interesująca koncepcja, choć warto pamiętać, że napój przygotowany z proszku nie jest tym samym co świeżo fermentowana kombucha.

    Wszystkie te przykłady pokazują, jak wiele możliwości wciąż kryje się w herbacie. Można zmieniać jej smak, sposób przygotowania, opakowanie, a nawet okoliczności, w których jest podawana.

    Nie wszystkie pomysły muszą od razu zdobywać popularność. Czasem między opracowaniem interesującego produktu a pojawieniem się odpowiednich warunków rynkowych mija wiele lat. Dzisiaj konsumenci coraz częściej poszukują bezalkoholowych alternatyw dla tradycyjnych napojów, a także produktów wygodnych i łatwych w przygotowaniu.

    Historia naszej kolekcji Tea & Wine przypomina mi, że warto czasem wyjść poza utarte wyobrażenia o produkcie. Nawet jeśli mówimy o herbacie, którą ludzie piją od tysięcy lat, wciąż można znaleźć dla niej nowe zastosowania. A patrząc na kolekcję Elevrie w Paryżu, trudno było nie pomyśleć, że niektóre pomysły rzeczywiście potrafią wyprzedzać swój czas.

Powrót do bloga