lifestyle
Mocna herbata – długo parzona?
Wielu osobom wydaje się, że „mocna herbata” to po prostu ta parzona najdłużej. Ale czy rzeczywiście tak jest?
Co dzieje się w trakcie parzenia?
Zaraz po zalaniu liści wrzątkiem do naparu przenika kofeina (w herbacie często nazywana teiną). To właśnie ona odpowiada za pobudzające działanie napoju. Po 3-5 minutach zaczynają się jednak uwalniać polifenole – potocznie zwane taninami. Związki te wiążą kofeinę i stopniowo osłabiają jej działanie.
Efekt? Po około 7 minutach parzenia filiżanka herbaty może być niemal pozbawiona właściwości pobudzających. Zamiast tego staje się bardziej cierpka i gorzka – to właśnie wpływ garbników.
Krócej znaczy „mocniej”
Jeśli zależy nam na pobudzeniu, najlepszy czas parzenia to 2-3 minuty. Dłuższe parzenie nie wzmacnia efektu – wręcz przeciwnie, zmienia charakter naparu na cięższy i bardziej ściągający.
Moc to nie tylko czas
Na intensywność naparu wpływa także ilość suszu. Przyjmuje się, że optymalna proporcja to 1 łyżeczka liści na 200 ml wody. W przypadku dzbanka warto dodać dodatkową łyżeczkę „na naczynie”, by smak był pełniejszy.
Ile herbaty dziennie?
Nie ma jednej, sztywnej granicy, ale zwykle mówi się o 5-6 filiżankach dziennie jako rozsądnej ilości. Badania nad wpływem herbaty na organizm wciąż trwają, więc traktujmy tę liczbę jako orientacyjną.
Dla porównania:
– filiżanka czarnej herbaty (ok. 180 ml) zawiera średnio 40-60 mg kofeiny,
– taka sama porcja kawy – nawet do 120 mg.
Eksperci szacują, że bezpieczna dawka kofeiny dla dorosłej osoby to ok. 400-600 mg dziennie. Warto jednak pamiętać, że kofeina z herbaty działa inaczej niż ta z kawy -łagodniej, ale dłużej, bo towarzyszą jej polifenole, które modulują jej wpływ na organizm.
Pamiętaj, jeśli chcesz,mocnej” herbaty w sensie pobudzającym – parz ją krótko i użyj nieco więcej liści. Jeśli zaś szukasz herbaty „mocnej” w smaku – wydłuż czas parzenia, ale licz się z tym, że zamiast energii dostaniesz cierpkość i goryczkę.