lifestyle

Niezwykła herbata – napój, który stworzył całą kulturę

 Choć herbata wywodzi się z Chin, to właśnie Japończycy wynieśli ją do rangi sztuki. To dzięki nim herbata wpłynęła na architekturę, ogrodnictwo, rzemiosło i estetykę, stając się czymś więcej niż tylko napojem. Powstały pawilony herbaciane, a słynne japońskie ogrody projektowali mistrzowie ceremonii herbacianej. Do dziś trudno wyobrazić sobie japońską ceramikę, tkaniny, lakę czy malarstwo bez subtelnych wpływów tej tradycji.

W takich pawilonach pito matchę – sproszkowaną zieloną herbatę, przygotowywaną z niezwykłą uważnością. Uczestnicy ceremonii powinni czuć się mile przyjęci i akceptowani. Za progiem zostawia się codzienne troski. Goście wchodzą przez niewielkie drzwi, zaledwie ok. 90 cm wysokości. Każdy musi się pochylić – bez względu na status czy pozycję – co symbolicznie uczy pokory.

Pawilon herbaciany z założenia jest niemal pusty. Znajduje się w nim jedynie to, co w danym momencie ma służyć estetycznemu doświadczeniu. Zwykle jest to jeden szczególny przedmiot – misa, zwój, kwiat – na którego tle wszystko inne zostaje dobrane tak, by wydobyć jego piękno. Jak pisał Kakuzō Okakura w Księdze herbaty:

„Nie sposób słuchać wielu utworów muzycznych naraz; prawdziwe piękno odkrywamy, gdy koncentrujemy się na jednym motywie.”

Co ciekawe, oryginalny japoński pawilon herbaciany znajduje się także w Polsce – w gmachu Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie. To jedyny taki obiekt w kraju i jeden z nielicznych w całej Europie.

Herbata na świecie – jeden napój, setki sposobów

Dziś herbata jest obecna w prawie każdej kulturze, ale w każdej z nich pije ją inaczej:

Anglicy zaczynają dzień od morning tea, zwykle z mlekiem i czymś słodkim. Po południu celebrują afternoon tea, czyli słynne five o’clock. Wieczorem sięgają po high tea.

Szkoci i Irlandczycy do herbaty dodają często śmietankę.

Francuzi piją herbatę podczas spotkań towarzyskich, zwykle z kanapkami lub ciastem.

W Polsce sposób parzenia przywędrował głównie z Rosji – z czajników, imbryków i samowarów, gdzie liście długo trzymano w wodzie.

Herbata stała się więc nie tylko napojem, lecz elementem stylu życia, gościnności, relaksu i codziennych rytuałów.

Co dzieje się podczas parzenia herbaty?

Proces parzenia nie jest przypadkowy – i wiele wyjaśnia:

Pierwsze minuty uwalniają teinę (czyli kofeinę).

Po 3-5 minutach zaczynają się uwalniać taniny (polifenole).

Po ok. 7 minutach napar może być już niemal pozbawiony działania pobudzającego, za to staje się gorzki i pełen garbników.

Z tego wynika prosty wniosek:

Im krócej parzymy, tym herbata bardziej pobudza. Im dłużej – tym bardziej gorzknieje i działa uspokajająco.

Powrót do bloga